piątek, 18 maja 2012

14

Wstałam i poszłam do toalety. Przemyłam twarz, i wysuszyłam włosy. Nagle poczułam jak ktoś od tyłu mnie przytula, zerknęłam w lustro, i zobaczyłam mojego loczka. Jego wyraz twarzy był: szczęśliwy i zadowolony. Pocałowałam go w policzek i powiedziałam:
-Harry, ja zaraz muszę jechać do domu. Wiesz o tym?
-Tak wiem, ale nie jedź.
-Chciałabym nie jechać, ale dzisiaj mamy ten głupi koncert.
-Głupi koncert? Ciesz się kochanie, to są twoje pierwsze koncerty, one są najlepsze.. Te pierwsze..
-Może masz rację, w każdym bądź razie muszę być na 11 w domu, bo o 12 jedziemy. A pojutrze Gaga do nas wpada.
-Dobrze, dobrze - powiedział i pocałował mnie w czoło.
Wyszykowana, zeszłam na dół. Przywitałam się z Niall'em i Zayn'em, a później pożegnałam. Weszłam do auta Harre'go, a zaraz po mnie wskoczył on. Jechaliśmy kawałek, gdy miałam zaraz podjeżdżać pod dom, Harry chwycił mnie za kolano, i trzymał. Położyłam rękę na jego ręce. Zatrzymał się i wysiadł, otworzył mi drzwi, i przyciągnął do siebie, po czym mnie pocałował. Po pocałunku, przytuliłam go i powiedziałam szeptem: Tu są moi rodzice, więc się musimy trochę.. opanować. Harry zrobił swój przepiękny uśmiech i znów mnie pocałował, tym razem delikatniej bo zobaczył moją mamę w oknie. Podziękowałam mu i poszłam. Weszłam do holu i krzyknęłam:
-Dzień Dobry! Kochana! Rodzino! - Mówiłam sylabami
-Cześć słoneczko, jadłaś śniadanie? - spytała mama
-Tak, Niall zrobił wspaniałe śniadanie.
-A co robiłaś z Harrym wczoraj? - Przerwał tata, lekko się zaczerwieniłam ale nie chciałam, żeby coś zaczął podejrzewać.
-Najpierw graliśmy w twistera z chłopakami, a później oglądaliśmy horror. Pierwsza odpadłam i o północy poszłam spać. - skłamałam
-A jaki horror?
*Sandra, głupia jesteś.. po co wymyśliłaś horror..o wiem!* pomyślałam.
-Piła IV
-Ooo, no to się nie dziwię, że pierwsza odpadłaś - zaśmiał się tata.
-Haha, dobra idę się przygotować na ten występ
-O której gracie?
-O 16, ale zaraz trzeba jechać.
Weszłam na górę i założyłam beżowe rurki, białą zwyklą bluzkę z dużym dekoltem, i beżową marynarkę. Znalazłam moje balerinki, zrobiłam koka, i powiedziałam, że mogę wychodzić. Dziewczyny stały już w holu, i czekały na mnie. Przywitałam je buziakiem, i powiedziałam, że możemy wychodzić. Na dworze stała... LIMUZYNA... a w niej.. GAGA! Miała być dopiero po jutrze. Przywitałyśmy ją również buziakiem, w policzek. Jechałyśmy długo, i długo.. Pośmiałyśmy się, Stefania dała nam dużo wskazówek jak zachowywać się na scenie, wysiadłyśmy z limuzyny, czekało na nas 1000 fanów. Weszłyśmy zasłaniając twarze. Organizator pokazał nam kiedy mamy wychodzić, gdzie śpiewać, kiedy zejść, którędy, wszystkie słowa mi się zmyliły, zrobiłyśmy próbę naszego hitu: ,,Stronger" i poszłyśmy na kawę. Usiadłyśmy w nowiutkiej kawiarni w tym centrum handlowym, i rozmawiałyśmy ze Stefanią:
-No, Sandra.. Masz chłopaka tak? Świat się domyśla.
-No mam, Harrego. Niech się domyślają - powiedziałam z uśmiechem.
-A wy dziewczyny?
-Nie.. Ja może coś z Zaynem - powiedziała Marcela.
-A ja może z tym Niallem.
Gaga uśmiechnęła się, i kazała nam już wychodzić. Weszłyśmy za kulisy, ostatnie poprawki i wyszłyśmy na scenę, bałam się, widziałam jak dziewczyny szaleją i nie boją się, ja próbowałam to ukryć, ale się nie dało. Przyszła moja kolej, zaczęłam śpiewać, a wszystki zrobili wielkie "WOAH" co mnie podniosło na duchu, zaczęłam być coraz pewniejsza. Po skończonym występie, zeszłyśmy ze sceny i odetchnęłyśmy. Gdy śpiewałam zobaczyłam moich, Marceliny i Judyty rodziców. Gdy chciałyśmy wyjść zza kulis, obstąpiło nas 1000 fanek, prosząc o zdjęcie, autograf. Rozdałyśmy autografy i poszłyśmy obok ochroniarzy w stronę limuzyny. Wsiadłyśmy, i podziękowałyśmy Stefani. Odjechałyśmy z pod centrum handlowego, w stronę domów. Weszłam zmęczona do domu, była już 9. Więc wczołgałam się do kuchni, ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam Harrego. Przywitałam się z nim pocałunkiem, niestety bardzo delikatnym, i spytałam:
-Coś się stało? - odłożyłam torbę, i usiadłam na krześle obok niego, zaraz po mnie usiedli rodzice. Czułam się niezręcznie, coś znowu naskrobałam?
-Sandra.. Chciałbym, żebyś zamieszkała ze mną-powiedział Harry
-Oo, naprawdę?
-Chciałabyś?
Rodzice się na mnie spojrzeli.
-Oczywiście, że chciałabym.
-To..?
-Harry mogę cię prosić na górę?
Weszliśmy na górę, byłam wkurzona.
-Dlaczego tego najpierw ze mną nie uzgodniłeś?
-To miała być niespodzianka, i później twoi rodzice zaczęli mnie wypytywać. - uśmiechnął się i przybliżył się do mnie.
-Ale wiesz, że musimy rok czekać?
-Dlaczego?
-Nie mam jeszcze 18 lat.
-No tak... - zrobił facepalm'a..
Przytuliłam go, a on chwycił mnie za pośladki, i namiętnie pocałował. Wylądowaliśmy leżąc koło siebie na moim kochanym łóżku, jeszcze tylko.. rok..

środa, 16 maja 2012

13

Byłam tak strasznie zdenerwowana, zła, wściekła.. nie wiedziałam jak mogę opisać jeszcze swój stan. Nie wiedziałam co robić.
-Dziewczyny, jeżeli dostaniemy jeszcze jakąś wiadomość, ja się przeprowadzam.
-To my z tobą, Sandra.
-No tak, ale nie mamy 18 lat.. - powiedziała Marcela
-Niecały rok, a ja już będę miała. - powiedziała Judyta
-Właśnie rok.. - powiedziałam, wzdychając.
Zaczęłam myśleć, o wszystkim, moje myśli były przerażające, co mogło się stać. Byłam zdenerwowana, ale postanowiłam się uspokoić, to pewnie jakieś żarty. Jutro miałyśmy jechać na otwarcie nowego centrum handlowego, oczywiście śpiewać. To było takie dziwne, nigdy wcześniej nie próbowałam ze śpiewaniem! Dziewczyny chyba też, właściwie nie.. nie chyba, na pewno nie. Zawsze gdy chciałam je gdzieś wyciągnąć, i pośpiewać na jaja, to nie, nigdy nie chciały. A teraz? Nagrywamy piosenki, i teledyski. Niesamowite.  Dziewczyny wyszły, a ja położyłam się na łóżku, nie zamierzałam się tym przejmować,  jestem Sandra! Sandra się nikogo nie boi! Przewróciłam się na drugi bok i zasnęłam.

Obudziłam się po 9, wyczołgałam się z łóżka i poczłapałam do kuchni. Mama zrobiła kanapki, a ja ze smakiem szybko je skonsumowałam, weszłam na górę i szukałam odpowiedniego stroju, dzisiaj miałam iść na spacer z Harrym. Zaczynała się jesień więc założyłam 
to ubranie i poszłam do pokoju. Minęła 12 godzina, a o 12:30 miał być po mnie Harry. Usłyszałam pukanie do drzwi, zamknęłam laptopa i powiedziałam; proszę. Ku mojemu zdziwieniu, zobaczyłam loczka.
-Cześć Kochanie, nie gniewasz się, że tak wcześnie? - pocałował mnie
-Nie no coś ty, już mi się zaczęło nudzić. Dobrze, że przyjechałeś, to gdzie jedziemy?
-Do wesołego miasteczka.
-Co? Mieliśmy jechać na spacer!
-A widzisz, zadziwiam cię czasami - poruszył brwiami do góry, chwycił i rzucił, po czym złapał kluczki, i powiedział- idziemy?
-No idziemy, idziemy.
Zabrałam torebkę, i szłam za Harrym. On otworzył mi drzwi do auta, a ja szybko usiadłam na miejscu. Potarłam rękami z zimna, i kątem oka zauważyłam jak Harry wsiada. Ruszyliśmy jechaliśmy długo. Śpiewaliśmy razem piosenki, które leciały w radiu.
-Kocham cię - powiedział Harry
-Ja ciebie też, ale co tak zmieniłeś nastrój?
-A nie wiem - chwycił mnie za kolano.
Dojechaliśmy na miejsce. Właściwie to świat nie wiedział o tym, że jesteśmy razem. Popatrzyłam na loczka pytająco, a on chwycił mnie w odpowiedzi za rękę. Szliśmy do kasy, pani w kasie zaczęła piszczeć i prosiła o zdjęcie. Zaśmialiśmy się i zrobiliśmy sobie zdjęcie. Harry ciągnął mnie na zabawkowe koniki dla dzieci poniżej 5 lat. Chwyciłam się za głowę, i powiedziałam, że na to nie idę.
-A może pójdziemy na to? - pokazał palcem, na wielkie koło. Było pełne ludzi, cały czas się powoli kręciło.
-Ok, możemy na to iść. - Harry położył swoją rękę na talii. Szliśmy w stronę kolejki. Po odczekaniu 5 minut, wsiedliśmy. Koło ruszyło. Harry objął mnie swoim ramieniem, a ja wtuliłam się w jego objęcia. Harry spojrzał się na mnie i zrobił dzióbek, żebym go pocałowała. Przybliżyłam swoją twarz do jego twarzy, i pocałowałam. Całowaliśmy się bez przerwy.
Po 15 minutach, niestety musieliśmy zejść z kolejki.
-Jedźmy do mnie albo do ciebie - powiedziałam.
-Może do mnie?
-Chłopcy są..
-I co z tego? - powiedział.
-No nie wiem jak chcesz, dobra jedźmy.
Była 16. Podjechaliśmy do domu chłopców. Jak się okazało w domu był tylko Niall i Zayn, cieszyliśmy się z tego, przyznam szczerze trochę zmarzłam, więc od razu poprosiłam o herbatkę. Usiadłam na krześle przy blacie i patrzyłam na Zayna jak kroi cytrynę, śmiałam się z niego:
-Nie tak się to robi. - podeszłam i wzięłam mu nóż. Pokroiłam mu ładnie cytrynę, a on powiedział cicho: "Jak ona to robi?" Harry, szykował coś dla mnie na górze, więc siedziałam z chłopcami na dole. Niall jadł czekoladowe płatki, więc od tyłu skoczyłam na fotel i go wystraszyłam, on zaczął się śmiać, bo prawie wszystkie chrupki na nim wylądowały. Harry przyleciał na dół i powiedział:

-Chodź na górę - uśmiechając się.
Niall zaśmiał się, a Zayn dziwnie się uśmiechnął, poprawiłam włosy, i weszłam na górę. Otworzyłam drzwi do pokoju Harre'go i spytałam:
-Co to za niespodzianka?
On w odpowiedzi podszedł do drzwi, zamknął je na klucz, i powrócił do mnie, stanął w odległości do mnie 1 cm, i chwycił mnie za tyłek. Zaczął mnie całować, całował po szyi , po ustach, po dekolcie, robił to tak delikatnie, że zaczęłam mu wbijać paznokcie w plecy.

Obudziłam się naga tak samo jak Harry w jego łóżku, tak zrobiliśmy to. Było wspaniale, założyłam bieliznę i powróciłam do łóżka, przytuliłam się do niego i powiedziałam cicho: "Kocham Cię" 

wtorek, 15 maja 2012

12

Obudziłam się w ramionach mojego loczka, przytuliłam się do niego jeszcze bliżej. Miałam na sobie nie wygodną sukienkę, była 2 nad ranem, więc przebrałam się w pierwszą lepszą koszulkę która leżała na ziemi, była Harrego. Powróciłam do łóżka, i spałam jak zabita.

Obudziłam się tym razem sama w łóżku. Słyszałam jak Harry trzaskał się w jego łazience. Wstałam, i weszłam do jego łazienki, szukał czegoś zachłannie w szafce.
-Czego szukasz? - rypnął na ziemię, chyba się wystraszył. Zaśmiałam się i podałam mu rękę. On podniósł się, i powiedział:
-Szukam mojego grzebienia.. to znaczy to grzebień Zayn'a kiedyś mu go schowałem, a teraz się skapnął, że to ja mu go ukradłem.
-Odsuń się. - kucnęłam przy szafce, i od razu wyciągnęłam ten grzebień. Podałam mu go, i poszłam po ubranie. Słyszałam tylko jak powiedział : "Jak ona to zrobiła" Znalazłam moją koszulę, i założyłam leginsy. Zeszłam na dół i zrobiłam sobie ciepłą herbatę. Wszyscy przywitali mnie uściskami, tak jakby się coś stało. Zabrałam swoje rzeczy i powiedziałam loczkowi, żeby mnie zawiózł do domu, bo musi jechać na zakupy z dziewczynami. Od razu się zgodził i zawiózł mnie pod dom, pocałowałam go delikatnie i pożegnałam się. Weszłam do mojego pokoju, i zaczęłam szukać moich albumów na zdjęcia, były mi potrzebne 2 zdjęcia z moimi przyjaciółkami, nigdzie nie mogłam znaleźć tych albumów. W końcu zajrzałam do szafki, gdzie prawie nigdy nie zaglądałam. Były tam moje albumy, były całe mokre. Bardzo mnie to zdziwiło, otworzyłam albumy i zobaczyłam.. Wszystkie zdjęcia postrzępione, pomalowane, i zniszczone. Podskoczyłam, bo się wystraszyłam. Spojrzałam na zdjęcie z Marceliną i Judytą. Byłam po prostu w szoku, odwróciłam zdjęcie, które jedyne było zachowane i czyste widniał napis: "Pożałujecie tego jeszcze.. ZOBACZYCIE-A"

"A"? Kto to może być? Popłakałam się ze strachu, schowałam zdjęcia, i schowałam się pod kołdrę. Zadzwoniłam po Harrego. Przyjechał w 5 minut, gdy usłyszał mój stan. Słyszałam jak mama mówi, za drzwiami, że jestem w ciężkim stanie. Harry wszedł do mojego pokoju, i delikatnie zamknął drzwi, usiadł obok mnie, i chwycił mnie za rękę. Ktoś był w moim pokoju, Jezu.. to się nie dzieje naprawdę, i jeszcze to A..
Opowiedziałam Harremu wszystko od początku, on w odpowiedzi przytulił mnie i powiedział, że to pewnie jakieś żarty. Harry siedział u mnie do wieczora. Później musiał jechać, posprzątałam pokój i napisałam dziewczynom co się stało, one odpisały mi tylko, że zaraz będą. Słyszałam skrzypnięcie parapetu, szybko podskoczyłam i podleciałam do okna. Zobaczyłam jak jakiś chłopak/dziewczyna w bluzie z kapturem i literą A  na plecach ucieka. Zaczęłam szybciej oddychać, chciałam wyjść z pokoju, ale usłyszałam pukanie, były to Marcelina i Judyta. Wleciały do mnie do pokoju, a ja się na nie rzuciłam. Opowiedziałam im wszystko od początku i pokazałam im zdjęcia.
-Sandra, jeżeli będzie się coś działo, radzę ci się wyprowadzić. - powiedziała Marcelina spokojnym głosem.
-Jezu, miejmy nadzieję, że to jakiś żart.- powiedziała Judyta.
Nagle usłyszałyśmy DŹWIĘKI smsów. Spojrzałyśmy na siebie, i chwyciłyśmy swoje telefony.
-Niestety dziewczynki, to nie jest żaden żart (: - A.
Dostałyśmy wszystkie takie same wiadomości. Zdenerwowane popatrzyłyśmy na siebie, i zaczęłyśmy płakać.
-Czy tu jest jakiś podsłuch? - powiedziałam.
-Jezu Sandra, nie wiem.. - powiedziała Judyta

poniedziałek, 14 maja 2012

11

Odwrócił się w moją stronę, i podszedł do mnie, swoje ręce położył na mojej talii i powiedział:
-Wiesz, że ja ciebie wolę, prawda?
-Mam nadzieję. - uśmiechnęłam i pokazałam palcem na drzwi, on wypuścił powietrze z płuc, złapał się za włosy, i udawał smutnego, ja pokiwałam głową na "nie" i kazałam wyjść. Zrobiłam siusiu, uczesałam włosy grzebieniem Zayna, i zeszłam na dół. Widziałam jak Judyta siedzi na kolanach Nialla, a Zayn namiętnie flirtuje z Marceliną. Louis i Liam mieli swoje dziewczyny, więc im to nie przeszkadzało. Podeszłam do blatu, i szukałam mojego ulubionego cukierka, nagle ktoś od tyłu przytulił mnie, na całe szczęście był to Harry.
Pożegnałyśmy się z chłopakami, i pojechałyśmy do swoich domów.

Tydzień później

Związek z Harrym układa się znakomicie, z dnia na dzień JMS jest bardziej popularniejsze. Dzisiaj są moje urodziny, rano przywitały mnie dziewczyny, piosenką "happy birthday". Wyszłam z dziewczynami odebrać nasze nowe sukienki, po drodze spotkałyśmy setki fanów, znowu zdjęcia i autografy, Jezu jakie to było fajne! Odebrałam moją sukienkę:

Judyta:

Marcelina:

Zrobiłyśmy sobie nawzajem piękne fryzury, i makijaże. Dochodziła godzina 6, zaraz zaczyna się moja impreza. Mój tata zawiózł mnie i dziewczyny pod klub. Wysiadłyśmy, naszym oczom ujrzało się tysiące fanów i papparazi, światła nas tak oślepiały, że ochroniarze musieli nas wprowadzić własnoręcznie. Wszyscy dotykali nas i wołali: " O Jezu dotknęłam jej" Zaczęłam się śmiać, i weszłam do klubu, było tam duszno, wszyscy goście już byli, wszyscy zaczęli mi śpiewać Sto Lat, i na scenę wyszła Lady Gaga, Selena, Justin, Katy i całe 1D. Zaczęli śpiewać uroczą piosenkę, o mnie: "Jesteś piękna, urocza" itp. Było to bardzo miłe, nagle wszyscy do mnie podeszli z prezentami, od każdego dostałam naprawdę fajne prezenty, i nagle zobaczyłam moją ulubioną sylwetkę, Harrego. Podszedł do mnie i namiętnie pocałował, dał mi prezent, i powiedział, że chciałby jak bym spała dzisiaj u niego. Mam 17 lat! Heloł!? Tańczyliśmy do wszystkich najpopularniejszych piosenek, tak to były moje najlepsze urodziny. Podszedł do Mnie Justin, nie Justin Bieber.. tylko Justin Tomlo, zaczął mnie przytulać. Ja go odepchnęłam i powiedziałam, żeby mnie nie dotykał bo mam chłopaka. On wkurzony wyszedł z klubu, nie zamierzałam się nim przejmować. Impreza powoli się kończyła, usiadłam na kanapie zmęczona i zasnęłam, obudziłam się w ramionach Harrego, który gdzieś mnie niósł, zaniósł mnie do auta i położył moją głowę na jego kolanach, jechaliśmy gdzieś taksówką. Przeciągnęłam się i przytuliłam się mocniej do Harrego, wymamrotałam gdzie jedziemy?
-Do nas do domu.
-Naprawdę, fajnie. Chce mi się spać.
-No to będziesz u mnie spała. 

10

Moja mama rozwaliła mnie na kawałki, moje ciuchy walały się po całym pokoju. Przyszła mama i popatrzyła na mnie, ja zamknęłam oczy i przykryłam się kocem, słyszałam jak sprząta moje ubrania, moja kochana mama. Zasnęłam.

Obudziłam się w nocy o 3 nad ranem, nie mogłam spać więc włączyłam laptopa, miałyśmy coraz więcej oglądalności na you tube piosenka gagi miała 30 000 000 oglądalności w zaokrągleniu. Za to Stronger miało już 34 miliony wyświetleń, w jeden dzień.. to było.. COŚ niesamowitego.. Przeglądałam sieć, i zobaczyłam prywatną wiadomość na tt od Harrego.
-Księżniczka nie śpi? :D
-Nie, wyspałam się, poszłam spać o 5 :D A ty królewiczu? lol :D
-Też poszedłem spać jak przylecieliśmy.
-Aa :D
-Nudzi ci się?
-No trochę.. :<
-To wejdź na skype.
Włączyłam skype, i rozmawiałam z Harrym około 2,5 godzin. Później odpadłam, poszłam spać.
Obudziłam się o 11 rano, zeszłam na dół i zjadłam przygotowane przez mamę śniadanie. Do moich urodzin pozostał tydzień, zaczęłam myśleć, gdzie i jak zrobić, ile osób itp. Zadzwoniłam po dziewczyny, żeby przyszły do mnie. W 30 minut, były już u mnie. Zaczęłyśmy robić listę kogo zapraszam:
*Moje Najlepsze Przyjaciółki czyli Marcelina i Judyta (2)
*Koleżanki ze szkoły Kasia,Anne, Julia (3)
*Nasza druga mama Stefania (1)
*Koledzy ze szkoły Justin,Adam,Karol i Daniel (4)
*Chłopcy z One Direction (5)
*Selena Gomez i Justin Bieber (2)

*Katy Perry (1)
*Kuzynka Magda (1)
*Sąsiadka Amanda (1)
* Daniel  (1)
Czyli w sumie miało być na mojej imprezie 21 osób, zamówiłam ładne zaproszenia w dużej torbie dla każdego. Podjechałam pod domy koleżanek, wysłałam zaproszenia do Stanów, dałam mojej kuzynce i sąsiadce i na samym końcu pojechałyśmy do domu chłopców. Wszyscy obdarzyli nas przyjaznym przytuleniem, ale Harrego znowu był taki jakiś.. inny.. nie taki przyjacielski.. Zaprowadzili nas do salonu, i spytali o co chodzi:
-Chciałam was.. zaprosić... na moje.. - wprowadzałam dramatyczny nastrój - 17... urodziny.. które.. odbywają się.. za tydzień!  Przyjdziecie?
Wszyscy podskoczyli, i powiedzieli, że na pewno będą. Harry zaprosił mnie do siebie na górę, i chciał ze mną porozmawiać.
-Sandra.. bo ja.. - jąkał się. Nie wiedziałam o co mu chodzi. - byłem trochę zazdrosny jak na dole, tak ściskałaś się z Louisem.
-Ależ Dlaczego?
-No bo..
Podeszłam do niego bliżej, i patrzyłam mu się w oczy.
-Ja cię.. Bardzo.. Nawet nie.. Ja cię kocham.
Wmurowało mnie, właściwie to oczekiwałam takiej odpowiedzi, ale.. nie za wcześnie? Przybliżyłam się do niego, i uśmiechnęłam, on za to pociągnął mnie moje ciało jego ciała i pocałował mnie. Nasz najpiękniejszy-cudowny-boski-piękny-najlepszy pocałunek przerwała Marcelina która mnie szukała. Chrząknęłam, a ona gwałtownie się wycofała.
-Co ten pocałunek znaczy? - spytałam. On w odpowiedzi znowu mnie pocałował.
-Jak myślisz? - pokazał te swoje białe ząbki, i znowu mnie pocałował.
Nasz kolejny pocałunek przerwał Louis wbiegając z marchewką i z uszami królika na włosach, podleciał do Harrego złapał go za tyłek, i powiedział:
-On jest mój! - i pocałował go w policzek.
Podniosłam brwi do góry, i się zaśmiałam
-Jak tam chcecie - powiedziałam i wyszłam do toalety. Słyszałam jak Harry szedł za mną, gdy chciałam zamknąć drzwi, on automatycznie i szybko wleciał razem ze mną do łazienki, zamknął ją i odwrócił się do mnie. 

9

Wjechałyśmy na plan filmowy, i scenarzyści opowiedzieli nam co mamy robić. Teledysk miał opowiadać o osobach jakby to ująć 'gorszych' wyśmiewanych itp. Wszyscy będziemy pod koniec teledysku tańczyć jeden wielki taniec, co chwilę sobie go powtarzałam. Na pierwszy ogień poszła Marcela, stanęła i śpiewała do kamery, stałam za kamerą i pokazywałam jej kciuki do góry, że jest dobrze. Później wynajęci aktorzy zaczęli coś tańczyć, na drugi ogień poszłam ja, denerwowałam się strasznie, śpiewałam razem z muzyką do kamery, trzecia była Judyta. I na końcu, wszyscy stanęliśmy przed kamerą na jakiś wielkich schodach i zaczęliśmy tańczyć, taniec zwycięzcy. Gaga była naszym menadżerem, była dla nas jak druga mama. Zeszłyśmy zmęczone z planu filmowego, zjadłyśmy coś ciepłego i wróciłyśmy do studia, teledysk niestety nie był jeszcze gotowy, jutro miał być dopiero opublikowany. Byłyśmy bardzo podekscytowane, niestety jutro po południu wylatywałyśmy, więc rano musiałyśmy jechać zobaczyć ten filmik. Za 2 tygodnie kończyłam 17 lat, za miesiąc Marcelina, a Judyta miała już miesiąc temu, planowałam fajną imprezę. Włączyłyśmy radio, akurat leciała piosenka StarShips tańczyłyśmy do rytmu refrenu. Wyszłyśmy na korytarz i szukałyśmy pokoju chłopców. W końcu dotarłyśmy i znalazłyśmy, wparowałyśmy do ich pokoju, i zaczęliśmy się wygłupiać. Wyszło na tym, że ja siedziałam na Louisie, on na Zaynie, a Niall leżeli przytuleni z Judytą. Marcelinie omawiała jakąś książkę z Liamem. Nudziarze.. haha! Harry patrzył się na mnie i na Louisa z jakąś złością, zaprosiłam go na balkon i spytałam co się dzieje.
-Nic.. tylko.. głowa mnie boli.
Przytuliłam go, bo nie wiedziałam o co chodzi. On objął mnie mocno. Pożegnałyśmy i poszłyśmy spać.

Obudziłyśmy się o 8 rano, zabrałyśmy swoje manatki, z pokoju, i wyszłyśmy, nasze walizki zostały w limuzynie, a my same poszłyśmy zobaczyć teledysk, Gaga była pod wrażeniem, my tak samo. Pan Rick opublikował teledysk na naszej nowej stronie JSMVEVO. Nasz zespół nazywał się JSM J-Judyta S-Sandra M-Marcela. Jezu mamy swój zespół, nieprawdopodobne. Weszłyśmy do samolotu, zdążyłam jeszcze napisać Harremu, że wylatuję, on powiedział, że też. Szkoda, że lecimy innymi samolotami. Zasnęłam.

Obudziłam się jak lądowaliśmy, wyszliśmy z samolotu, wszyscy robili nam zdjęcia i nucili naszą piosenkę, czułam się jak w niebie. Wjechałam do mojego domu, rzuciłam się na moich rodziców, zaczęli mnie chwalić i mówić, jak bardzo są z nas dumni. Jutro miałyśmy jechać do studia: "morning" to miał być nasz pierwszy występ na żywo. Weszłam do mojego pokoju, i rozpakowałam swoje rzeczy, mama weszła do pokoju i powiedziała:
-Córeczko mogę twój autograf, i zrobić sobie z tobą zdjęcie?
-HAHAHAHA!

8

Kierownik zdjął okulary, wstał, i zaczął głośno klaskać, wszyscy zrobili to samo. Gaga się popłakała, a ktoś z tyłu powiedział:
-No to mamy nowe gwiazdy.
Ucieszone zgodziłyśmy się na to, żeby to wydać. 

-A co z teledyskiem? - spytała Judyta
-Jak chcecie możecie nawet jutro już nagrywać, ewentualnie w Anglii.
-Jutro! - palnęły Marcela i Judyta
Zrobiłam facepalm'a, ale kiwnęłam głową, że może być. Kurde pierwszy raz śpiewamy piosenkę, a one już chcą teledysk! Dobra niech będzie. Pojutrze wyjeżdżamy.
Weszłyśmy do restauracji i zamówiłam sobie:

Dziewczyny również zamówiły sobie spagetthi. Zjadłyśmy, i wyszłyśmy ponownie w miasto, kupiłyśmy sobie picie, i wędrowałyśmy w stronę hotelu, po drodze spotkałyśmy Justina Biebera, porozmawiałyśmy z nim chwile, i pożegnałyśmy się. Weszłyśmy do.. CZYSTEGO pokoju. Na moim łóżku leżała koperta, otworzyłam ją i zobaczyłam zwykłą kartkę z treścią:
"Cześć! Tu One Direction, poznamy się? :D Przyjdźcie o 6 pod park" Była 5, włączyłyśmy sobie piosenkę Live My Life i szukałyśmy ładnych ubrań, ja ubrałam:

Judyta:

Marcela:

Była za piętnaście szósta, wyszłyśmy powolnym krokiem. Zobaczyłyśmy z oddali grupkę chłopców z 1D. Wszyscy podeszli do nas i miło się przywitali, każdy przytulił nas, tylko.. Harry tak jakby.. inaczej mnie przytulił, nie tak przyjacielsko.. tak inaczej.. Chodziliśmy ścieżkami, i ciągle mówiliśmy sobie coś śmiesznego?
-Gdzie wy tak naprawdę mieszkacie? - spytał Zayn
-W Anglii Backford
-No to nie daleko, my w Londynie mamy swój dom, ale rodzinne domy mamy w innych miejscowościach - powiedział Liam.
Chodziliśmy tak, przez długie godziny, w końcu zrobiło się zimno, i wróciliśmy do hotelu, pożegnaliśmy się, i gdy już miałyśmy odchodzić, Niall chrząknął i podszedł do Judyty:
-Ymm.. Nie wiem jak się zapytać, ale.. no.. - jąkał się - dasz mi swój numer?
Wszyscy zrobili "uu" a Judyta go pocałowała w policzek. Niall zrobił ciche "Jest"   później tyrpnął Harre'go. A Harry spytał się, czy mogłabym z nim na chwilę iść przed hotel, zgodziłam się i poszłam. Wszyscy poszli na górę, a my siedzieliśmy na murku przy hotelu.
-Ym, słuchaj.. Dałabyś mi swój numer?
-Jasne. - powiedziałam z uśmiechem, on dał mi swój Iphone i kazał wystukać numer.  - mam taki sam telefon - wyciągnęłam i zaczęłam machać mu przed oczami.
Pożegnaliśmy się i poszliśmy do swoich pokojów, zrobiłam głośne jest, po czym Marcela powiedziała, że ma numer Zayna, cały czas się śmiała, że ma tak samo na nazwisko jak Niall. Wzięłyśmy kąpiel, i zaczęłyśmy przygotowywać się na jutro do teledysku. Położyłam się w łóżku, i słyszałam dźwięk sms'a. Odczytałam:
-Hej, w piżamce już jesteś? - Harry xx
-Tak już leżę w piżamce. ;D A co?
-A myślałem, żeby się gdzieś przejść:D  No cóż, no to ja też idę spać zaraz. :D Dziewczyny już śpią?
-Niee, jeszcze o czymś paplają. Nie mów nikomu, ale jutro nagrywamy teledysk do piosenki :D A chłopcy śpią?
-Ooo! A do jakiej? śpią:D
-Do naszej własnej.
-Powiesz jak się nazywa?
-Niestety nie mogę:(
-Jutro już będę mógł zobaczyć?
-Nie sądzę, muszą to jeszcze zmontować..
-Ok.
-Chyba już idę spać Harry, dobranoc. xx
-Kolorowych snów, żebym śnił ci się tylko ja :D:D:D XX
Zdziwił mnie ostatni sms, ale machnęłam ręką i poszłam spać. Obudziłam się krzykiem Marceliny, gdzie jest jej sukienka. Wstałam, i poszłam ogarnąć się. Wyszłyśmy z hotelu, Gaga była już z nami.