Moja mama rozwaliła mnie na kawałki, moje ciuchy walały się po całym pokoju. Przyszła mama i popatrzyła na mnie, ja zamknęłam oczy i przykryłam się kocem, słyszałam jak sprząta moje ubrania, moja kochana mama. Zasnęłam.
Obudziłam się w nocy o 3 nad ranem, nie mogłam spać więc włączyłam laptopa, miałyśmy coraz więcej oglądalności na you tube piosenka gagi miała 30 000 000 oglądalności w zaokrągleniu. Za to Stronger miało już 34 miliony wyświetleń, w jeden dzień.. to było.. COŚ niesamowitego.. Przeglądałam sieć, i zobaczyłam prywatną wiadomość na tt od Harrego.
-Księżniczka nie śpi? :D
-Nie, wyspałam się, poszłam spać o 5 :D A ty królewiczu? lol :D
-Też poszedłem spać jak przylecieliśmy.
-Aa :D
-Nudzi ci się?
-No trochę.. :<
-To wejdź na skype.
Włączyłam skype, i rozmawiałam z Harrym około 2,5 godzin. Później odpadłam, poszłam spać.
Obudziłam się o 11 rano, zeszłam na dół i zjadłam przygotowane przez mamę śniadanie. Do moich urodzin pozostał tydzień, zaczęłam myśleć, gdzie i jak zrobić, ile osób itp. Zadzwoniłam po dziewczyny, żeby przyszły do mnie. W 30 minut, były już u mnie. Zaczęłyśmy robić listę kogo zapraszam:
*Moje Najlepsze Przyjaciółki czyli Marcelina i Judyta (2)
*Koleżanki ze szkoły Kasia,Anne, Julia (3)
*Nasza druga mama Stefania (1)
*Koledzy ze szkoły Justin,Adam,Karol i Daniel (4)
*Chłopcy z One Direction (5)
*Selena Gomez i Justin Bieber (2)
*Katy Perry (1)
*Kuzynka Magda (1)
*Sąsiadka Amanda (1)
* Daniel (1)
Czyli w sumie miało być na mojej imprezie 21 osób, zamówiłam ładne zaproszenia w dużej torbie dla każdego. Podjechałam pod domy koleżanek, wysłałam zaproszenia do Stanów, dałam mojej kuzynce i sąsiadce i na samym końcu pojechałyśmy do domu chłopców. Wszyscy obdarzyli nas przyjaznym przytuleniem, ale Harrego znowu był taki jakiś.. inny.. nie taki przyjacielski.. Zaprowadzili nas do salonu, i spytali o co chodzi:
-Chciałam was.. zaprosić... na moje.. - wprowadzałam dramatyczny nastrój - 17... urodziny.. które.. odbywają się.. za tydzień! Przyjdziecie?
Wszyscy podskoczyli, i powiedzieli, że na pewno będą. Harry zaprosił mnie do siebie na górę, i chciał ze mną porozmawiać.
-Sandra.. bo ja.. - jąkał się. Nie wiedziałam o co mu chodzi. - byłem trochę zazdrosny jak na dole, tak ściskałaś się z Louisem.
-Ależ Dlaczego?
-No bo..
Podeszłam do niego bliżej, i patrzyłam mu się w oczy.
-Ja cię.. Bardzo.. Nawet nie.. Ja cię kocham.
Wmurowało mnie, właściwie to oczekiwałam takiej odpowiedzi, ale.. nie za wcześnie? Przybliżyłam się do niego, i uśmiechnęłam, on za to pociągnął mnie moje ciało jego ciała i pocałował mnie. Nasz najpiękniejszy-cudowny-boski-piękny-najlepszy pocałunek przerwała Marcelina która mnie szukała. Chrząknęłam, a ona gwałtownie się wycofała.
-Co ten pocałunek znaczy? - spytałam. On w odpowiedzi znowu mnie pocałował.
-Jak myślisz? - pokazał te swoje białe ząbki, i znowu mnie pocałował.
Nasz kolejny pocałunek przerwał Louis wbiegając z marchewką i z uszami królika na włosach, podleciał do Harrego złapał go za tyłek, i powiedział:
-On jest mój! - i pocałował go w policzek.
Podniosłam brwi do góry, i się zaśmiałam
-Jak tam chcecie - powiedziałam i wyszłam do toalety. Słyszałam jak Harry szedł za mną, gdy chciałam zamknąć drzwi, on automatycznie i szybko wleciał razem ze mną do łazienki, zamknął ją i odwrócił się do mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz