Judyta:
Marcelina:
Dochodziła godzina 18, więc poszłyśmy na spacer. Po godzinie, dziewczyny odpadły i poszły do hotelu, ja chciałam się jeszcze przejść. Weszłam do jakiegoś parku, i usiadłam na ławce, zaczęłam przeglądać sieć na telefonie, i usłyszałam czyiś głos, odwróciłam się i zobaczyłam tego chłopaka, na widowni! Tego Harre'go.
-Cześć, mogę się dosiąść?
-Hej, Jasne - powiedziałam z uśmiechem.
-Jestem Harry, świetny macie ten teledysk!
-Haha, Dziękujemy. Jestem Sandra. - podałam rękę.
Rozmawialiśmy jakieś 2 godziny, powiedziałam, że muszę iść po dziewczyny będą się niecierpliwić. Powiedział, że mnie chętnie odprowadzi, szliśmy powoli.. Rozmawialiśmy, i śmialiśmy się. Naprawdę dobrze mi się z nim rozmawiało. Podeszliśmy pod hotel i nagle Harry palnął:
-Ty tu teraz nocujesz?
-Tak..
-Fajnie, bo ja też - zaśmiał się. - właściwie my.
-Aaa, no bo ty z One Direction jesteś zapomniałam.. - powiedziałam
Harry uśmiechnął się i powiedział:
-Fajnie, że gadasz ze mną, i nie zwracasz uwagi na to czy jestem z One Direction czy nie.. Fajniee - powiedział uśmiechając się i patrząc mi w oczy, uśmiechnął się, i ja pobiegłam na górę.
Obudziłyśmy się w całym zabałaganionym pokoju, za 3 dni wylatywałyśmy. Z samego rana, przyszła do nas Stefania, i zaczęła nam opowiadać, że dzisiaj idziemy na wywiad, a później mamy już czas dla siebie, pytała nam się czy już coś wydałyśmy, prawie połowę sumy co dostałyśmy była już wykorzystana. Za to kupiłyśmy sobie dużo wspaniałych rzeczy. Dzisiaj było zimniej więc Ubrałam się w :
Judyta:
Marcela:
Gaga czekała na nas pod hotelem, wybiegłyśmy potykając się o własne nogi, śmiejąc się wyleciałyśmy na dwór, kątem oka widziałam jak Harry stoi z Louisem pod recepcją i patrzą się na nas z uśmiechem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz