poniedziałek, 14 maja 2012

4

Rano zawiozłyśmy Stefani nasze umowy, ona podekscytowana zaczęła nam mówić, że tak bardzo się cieszy, że ma takich fanów, i że nas kocha, i że jesteśmy jej małymi siostrzyczkami.
-Jutro o godzinie 5 rano, Daniel i Ja podjedziemy po was.
Czyli o 3 trzeba już wstać? No tak.. Zaczęłam pakować najważniejsze rzeczy, ubrania,kosmetyki,aparaty, wzięłam wszystkie moje oszczędności, czyli 1000 funtów, pewnie będę pierwszy i ostatni raz w Nowym Jorku, więc wypadałoby sobie coś fajnego kupić. Zasunęłam walizkę, i spojrzałam na zegarek była 11 wieczorem. Odpaliłam szybko laptopa, i spojrzałam na ilość wyświetleń naszego teledysku było.. 25 460 890 dokładnie.. wyświetleń. Byłam tak zszokowana a zarazem uszczęśliwiona, że nikt nie potrafi sobie chyba tego wyobrazić. Usnęłam, obudził mnie głos mamy, że mam wstawać. Wyczołgałam się z łóżka i ubrałam się w letnie ubrania.Wyszłam na dwór, i pożegnałam się z mamą, weszłam do limuzyny, o dziwo siedziały tam już Stefania, Marcela i Judyta. Pojechałyśmy na lotnisko, każdy nam robił zdjęcia, i mówił: "To te z youtube!" Było to miłe, weszłyśmy do prywatnego samolotu, i poznałyśmy naszych rywali, usiadłyśmy na fotelach i zasnęłyśmy. W tle leciały piosenki Lady Gagi. Zaczęłyśmy nucić, nagle podeszła do nas Gaga i powiedziała, że wspaniale śpiewamy. Popatrzyłyśmy na siebie zdziwione i zaczęłyśmy się śmiać.

3 godziny później

Wylądowaliśmy,  już widziałam ile na lotnisku jest papparazi, jutro mieliśmy galę, gaga oznajmiła nam że dzisiaj jedziemy na zakupy, żebyśmy ładnie wyglądały.
-Dobra, to idźcie do swojego pokoju, wasz pokój ma numer 377 proszę klucz - rzucił nam Daniel. - Gaga przyjdzie do was o 15.
Była 11 rano, weszłyśmy do pięknego apartamentu, rozpakowałyśmy rzeczy i wyszłyśmy balkon, naszym oczom, ujrzał się cały Nowy Jork, porobiłyśmy sobie parę zdjęć, i poszłyśmy się przebrać w czyste i świeże ciuchy. Minęły godziny, a do pokoju wleciała Stefania, i gadała z nami jak z przyjaciółkami, ubrałyśmy się i wyszłyśmy w miasto. Gaga na galę kupiła mi:

Judycie:
Marcelinie: 
Były cholernie drogie te sukienki, nawet te moje 1000$ nie starczyłoby na pół tej sukienki. Wróciłyśmy do hotelu, Gaga znowu do nas przyszła, zaczęłyśmy razem śpiewać, czułyśmy się jak 4 najlepsze przyjaciółki. Zrobiłyśmy sobie razem zdjęcie, i Stefania dodała je na swojego tt! (:O) Wszyscy je retweetowali.. Poszłyśmy spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz