-Słuchajcie laski, może byśmy nagrały teledysk?
-Jaki teledysk? - spytałam przeżuwając popcorn.
-No na przykład do piosenki YOU AND I Lady Gagi?
-No na przykład do piosenki YOU AND I Lady Gagi?
-Fajna piosenka, ale kiedy, gdzie, jak? Kto by nam to zmontował? - spytała Marcela, łapiąc poduszkę, i przytulając się do niej.
-Kiedy? Jutro, jutro jest sobota, gdzie? U mnie albo u was na placu, może u Sandry, ma najładniejszy plac, jak? Normalnie! A kto by nam to zmontował? Mój kuzyn jest informatykiem, dla niego coś takiego to pikuś. - powiedziała podekscytowana Judyta.
Rozmawiałyśmy na temat teledysku następną godzinę. Podekscytowane poszłyśmy spać, obudziłyśmy się o 11 rano. Zeszłyśmy na dół, mama zrobiła nam naleśniki z czekoladą, i owocami. Moja mama bardzo lubiła Judytą i Marcelinę, one były ze mną od początku. Innych koleżanek, nie tolerowała. Przebrałyśmy się w najładniejsze ciuchy, i wyszłyśmy na dwór, zaczęłyśmy kręcić teledysk. Było świetnie, cały czas się myliłyśmy, śmiałyśmy..
Po 4 godzinach, skończyłyśmy nagrywać. Judyta zadzwoniła do swojego kuzyna i poprosiła o zmontowanie, powiedział, że może albo teraz do jednej przyjechać do domu, albo zrobi nam to dopiero za 2 tygodnie. Wolałyśmy, żeby przyjechał. Zobaczyłyśmy podjeżdżający pod mój dom, kabriolet. Wyszedł z niego, blady chłopak z włosami na bieber'a. Przywitałyśmy się z nim, i wytłumaczyłyśmy mu, o co nam chodzi. Zajęło mu to dosłownie godzinę. Po efekcie, zacisnęłyśmy zęby, i zaczęłyśmy oglądać. Teledysk wyszedł świetnie, po prostu bosko! Zastanawiałyśmy się, czy dać go na you tube.. Po namyśle, dodałyśmy go. Dziewczyny poszły do domu, a ja posprzątałam w pokoju, i po chwili zasnęłam.
-Kiedy? Jutro, jutro jest sobota, gdzie? U mnie albo u was na placu, może u Sandry, ma najładniejszy plac, jak? Normalnie! A kto by nam to zmontował? Mój kuzyn jest informatykiem, dla niego coś takiego to pikuś. - powiedziała podekscytowana Judyta.
Rozmawiałyśmy na temat teledysku następną godzinę. Podekscytowane poszłyśmy spać, obudziłyśmy się o 11 rano. Zeszłyśmy na dół, mama zrobiła nam naleśniki z czekoladą, i owocami. Moja mama bardzo lubiła Judytą i Marcelinę, one były ze mną od początku. Innych koleżanek, nie tolerowała. Przebrałyśmy się w najładniejsze ciuchy, i wyszłyśmy na dwór, zaczęłyśmy kręcić teledysk. Było świetnie, cały czas się myliłyśmy, śmiałyśmy..
Po 4 godzinach, skończyłyśmy nagrywać. Judyta zadzwoniła do swojego kuzyna i poprosiła o zmontowanie, powiedział, że może albo teraz do jednej przyjechać do domu, albo zrobi nam to dopiero za 2 tygodnie. Wolałyśmy, żeby przyjechał. Zobaczyłyśmy podjeżdżający pod mój dom, kabriolet. Wyszedł z niego, blady chłopak z włosami na bieber'a. Przywitałyśmy się z nim, i wytłumaczyłyśmy mu, o co nam chodzi. Zajęło mu to dosłownie godzinę. Po efekcie, zacisnęłyśmy zęby, i zaczęłyśmy oglądać. Teledysk wyszedł świetnie, po prostu bosko! Zastanawiałyśmy się, czy dać go na you tube.. Po namyśle, dodałyśmy go. Dziewczyny poszły do domu, a ja posprzątałam w pokoju, i po chwili zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz