-Wiesz, że ja ciebie wolę, prawda?
-Mam nadzieję. - uśmiechnęłam i pokazałam palcem na drzwi, on wypuścił powietrze z płuc, złapał się za włosy, i udawał smutnego, ja pokiwałam głową na "nie" i kazałam wyjść. Zrobiłam siusiu, uczesałam włosy grzebieniem Zayna, i zeszłam na dół. Widziałam jak Judyta siedzi na kolanach Nialla, a Zayn namiętnie flirtuje z Marceliną. Louis i Liam mieli swoje dziewczyny, więc im to nie przeszkadzało. Podeszłam do blatu, i szukałam mojego ulubionego cukierka, nagle ktoś od tyłu przytulił mnie, na całe szczęście był to Harry.
Pożegnałyśmy się z chłopakami, i pojechałyśmy do swoich domów.
Tydzień później
Związek z Harrym układa się znakomicie, z dnia na dzień JMS jest bardziej popularniejsze. Dzisiaj są moje urodziny, rano przywitały mnie dziewczyny, piosenką "happy birthday". Wyszłam z dziewczynami odebrać nasze nowe sukienki, po drodze spotkałyśmy setki fanów, znowu zdjęcia i autografy, Jezu jakie to było fajne! Odebrałam moją sukienkę:
Judyta:
Marcelina:
Zrobiłyśmy sobie nawzajem piękne fryzury, i makijaże. Dochodziła godzina 6, zaraz zaczyna się moja impreza. Mój tata zawiózł mnie i dziewczyny pod klub. Wysiadłyśmy, naszym oczom ujrzało się tysiące fanów i papparazi, światła nas tak oślepiały, że ochroniarze musieli nas wprowadzić własnoręcznie. Wszyscy dotykali nas i wołali: " O Jezu dotknęłam jej" Zaczęłam się śmiać, i weszłam do klubu, było tam duszno, wszyscy goście już byli, wszyscy zaczęli mi śpiewać Sto Lat, i na scenę wyszła Lady Gaga, Selena, Justin, Katy i całe 1D. Zaczęli śpiewać uroczą piosenkę, o mnie: "Jesteś piękna, urocza" itp. Było to bardzo miłe, nagle wszyscy do mnie podeszli z prezentami, od każdego dostałam naprawdę fajne prezenty, i nagle zobaczyłam moją ulubioną sylwetkę, Harrego. Podszedł do mnie i namiętnie pocałował, dał mi prezent, i powiedział, że chciałby jak bym spała dzisiaj u niego. Mam 17 lat! Heloł!? Tańczyliśmy do wszystkich najpopularniejszych piosenek, tak to były moje najlepsze urodziny. Podszedł do Mnie Justin, nie Justin Bieber.. tylko Justin Tomlo, zaczął mnie przytulać. Ja go odepchnęłam i powiedziałam, żeby mnie nie dotykał bo mam chłopaka. On wkurzony wyszedł z klubu, nie zamierzałam się nim przejmować. Impreza powoli się kończyła, usiadłam na kanapie zmęczona i zasnęłam, obudziłam się w ramionach Harrego, który gdzieś mnie niósł, zaniósł mnie do auta i położył moją głowę na jego kolanach, jechaliśmy gdzieś taksówką. Przeciągnęłam się i przytuliłam się mocniej do Harrego, wymamrotałam gdzie jedziemy?
-Do nas do domu.
-Naprawdę, fajnie. Chce mi się spać.
-No to będziesz u mnie spała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz