"Cześć Dziewczyny! To video co zrobiłyście, zrobiło na mnie ogromne wrażenie, naprawdę nie spodziewałam się! Za niedługo będzie gala MTV w Nowym Jorku, zechciałybyście ze mną jechać? Pojadą również inni ludzie, którzy również nagrali teledyski do moich piosenek, być może wy wygracie? To będzie zależało od widzów, proszę o to mój numer. ******** - Ciocia Gaga" Zaczęłyśmy piszczeć i wariować. Zadzwoniłyśmy pod ten numer:
-Halo? - spytał kobiecy głos.
-Dzień Dobry.. Czy my rozmawiamy z.. Lad.. to znaczy ze Stefanią Germanottą ?
-Tak rozmawiacie ze mną - powiedział Sympatyczny głos.
-Bo, pani wysłała nam wiadomość, o tym, że pani się podoba nasz filmik.. Nie wiemy, czy.. to znaczy, czy to prawda..? -Dziewczynki, może się spotkamy, i wtedy wszystko omówimy?
-Ok!
-Dobra, macie szczęście, że jestem w Londynie, a więc.. po was przyjedzie mój agent.
- Jezu nie wierzę..
- Haha, spokojnie. Podajcie mi swój adres, tylko tyle.
Podałyśmy adres, i za godzinę jej agent miał pod nas podjechać. Nie wiedziałyśmy w co się ubrać. Ja ubrałam się w to:
Judyta:
Marcelina:
Pod mój dom podjechała długa limuzyna, wyszedł z niej czarny mężczyzna i zaczął rozmawiać z moją mamą, moja mama uśmiechnęła się i zawołała nas. Wybiegłyśmy i przywitałyśmy się z owym panem:
-Dzień Dobry, dziewczynki. Jestem menagerem Gagi. Mam na imię Daniel Zapraszam, jedziemy do jej hotelu. - powiedział uśmiechnięty.
Jechaliśmy niesamowicie szybko, czułyśmy się jak gwiazdy jadąc limuzyną z szoferem, wysiadłyśmy pod hotelem, ludzie dziwnie się na nas patrzyli, bo wyszłyśmy z limuzyny. Daniel zaprowadził nas pod apartament Gagi, zdenerwowane i podekscytowane zapukałyśmy. Zobaczyłyśmy kobietę, nie Gage.. z sukienki z mięsa, tylko naturalną Gage, w spodniach i bluzce, bez makijażu. Przywitała nas uściskiem, i pocałunkiem w policzek.
-Dziewczyny, tak bardzo się cieszę z tego waszego teledysku! Jest to po prostu niesamowite. A jeżeli chodzi o galę w Nowym Jorku, to jeżeli chcecie w ogóle jechać, musicie mieć zgodę rodziców już na jutro, pieniędzy nie trzeba, ja funduję wam hotel, przelot i przylot, oraz nowe ubrania. Zgadzacie się?
-TAK! - krzyknęłyśmy wszystkie.
Rozmawiałyśmy chwilę jeszcze z Gagą, i po chwili nas przeprosiła, ale musi iść na swój koncert, tym razem to my pierwsze ją przytuliłyśmy i pożegnałyśmy ona, była cały czas uśmiechnięta. Daniel nas odwiózł do domu, my dałyśmy swoim rodzicom umowy, moi rodzice zgodzili się bez słowa, cieszyli się i byli dumni. Rodzice Marceliny tak samo, ale z Judytą było ciężko, jej rodzice bali się, ale się zgodzili. Dziewczyny przyszły do mnie, i zaczęłyśmy robić listę, pojutrze wylatywałyśmy do NOWEGO JORKU! To było niesamowite.. Zrobiłyśmy dużą listę, to co mamy zabrać.
-Dzień Dobry, dziewczynki. Jestem menagerem Gagi. Mam na imię Daniel Zapraszam, jedziemy do jej hotelu. - powiedział uśmiechnięty.
Jechaliśmy niesamowicie szybko, czułyśmy się jak gwiazdy jadąc limuzyną z szoferem, wysiadłyśmy pod hotelem, ludzie dziwnie się na nas patrzyli, bo wyszłyśmy z limuzyny. Daniel zaprowadził nas pod apartament Gagi, zdenerwowane i podekscytowane zapukałyśmy. Zobaczyłyśmy kobietę, nie Gage.. z sukienki z mięsa, tylko naturalną Gage, w spodniach i bluzce, bez makijażu. Przywitała nas uściskiem, i pocałunkiem w policzek.
-Dziewczyny, tak bardzo się cieszę z tego waszego teledysku! Jest to po prostu niesamowite. A jeżeli chodzi o galę w Nowym Jorku, to jeżeli chcecie w ogóle jechać, musicie mieć zgodę rodziców już na jutro, pieniędzy nie trzeba, ja funduję wam hotel, przelot i przylot, oraz nowe ubrania. Zgadzacie się?
-TAK! - krzyknęłyśmy wszystkie.
Rozmawiałyśmy chwilę jeszcze z Gagą, i po chwili nas przeprosiła, ale musi iść na swój koncert, tym razem to my pierwsze ją przytuliłyśmy i pożegnałyśmy ona, była cały czas uśmiechnięta. Daniel nas odwiózł do domu, my dałyśmy swoim rodzicom umowy, moi rodzice zgodzili się bez słowa, cieszyli się i byli dumni. Rodzice Marceliny tak samo, ale z Judytą było ciężko, jej rodzice bali się, ale się zgodzili. Dziewczyny przyszły do mnie, i zaczęłyśmy robić listę, pojutrze wylatywałyśmy do NOWEGO JORKU! To było niesamowite.. Zrobiłyśmy dużą listę, to co mamy zabrać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz